CKOD: Afterparty
CKOD jest rockowym zespołem, który wniósł na swoje podwórko powiem krystalicznej świeżości, jeśli chodzi o brzmienia. Zdecydowanie są obecnie najlepszym zespołem, który wie, co zrobić z gitarami i jej funkcjami. Ich ostatnia płyta "Afterparty" jawi się albumem bardzo dobrym. Prawdziwe wejście smoka na skalę światową, gdzie słuchacz zostaje zbombardowany mocnymi dźwiękami, jest "Mamo, mój komputer jest zepsuty". Ten szybki, naszpikowany elektronicznymi cudeńkami utwór rozkręci każdego statycznego słuchacza podczas koncertu, nie ma bata. Przychodzi nam też potem wiele innych utworów dobrej muzycznej organizacji, aczkolwiek tylko ten pierwszy jest najgorętszy z całego kompletu. Później tempo jest dalej szybkie, ale jednak wolniejsze niż w "Mamo, mój komputer...". Czy CKOD chcieli coś konkretnego przekazać tym albumem? Coś powiedzieć? Na pewno, bo znajdujemy tutaj dużo wstawników tekstowych, mrugnięć okiem do słuchacza. "Leżeć" opowiada o apatii społeczeństwa wobec wszystkiego, "Nagle zapomnieć wszystko" o chęci zerwania z przeszłością. Każdy utwór jest czymś konkretnym, jakąś puentą. Świetny album, godny polecenia.