Madonna
Kim jest Madonna? - niewątpliwie kiedyś stanowiła symbol sensacji, czegoś, czego nie można okiełznać. Czegoś kompletnie autonomicznego, będące dumne ze swojego ciała - które nieustannie pokazywała - i nie uznające ogólnie przyjętych norm moralnych, które lubiła zresztą poturbować od czasu do czasu. Jednak wszystko z początkiem ma także swój koniec - i tak samo dzieje się, jak widać, z karierą tej niegdyś chyba najlepszej muzycznej solistki, jaka stąpała po amerykańskiej ziemi. Bo oto wydaje swój najnowszy produkt zatytułowany "Hard Candy", który mówi nam wszystko - skończyłam karierę. Być może, a nawet i prawdopodobnie, nie mówi tego wprost i niezbyt chcący, ale tak się właśnie dzieje. Królowa popu traci fason, a ten album miał być zaprzeczeniem tego. Niestety, stało się odwrotnie. "Hard Candy" to nieco przesłodzony cukierek popowy, który nie za bardzo wie, do czego służy. Madonna chciała pokazać, jaka jest w dalszym ciągu wspaniała, jak dobrze się czuje w swojej roli, choć wygląda to raczej jak ekshumacja zwłok wielkiej artystki. Chciała dobrze, i tym razem nie wyszło tak, jak chciała. Kondycja poprzednich albumów potwierdziła, że każdy kolejny będzie jeszcze słabszy.