Paktofonika

Paktofonika W sprawie Paktofoniki wielbiciele polskiego hip-hopu mogą być pewnej rzeczy - że raczej nigdy już nie powstanie dzieło tak piękne, mroczne i dopracowane, jak "Kinematografia", pierwszy i jedyny album tria w składzie Magik, Fokus i Rahim. To album ponadczasowy, wwiercający się w ludzkie myśli. Znajdują się na nim hasła, które prawdopodobnie nigdy nie wygasną, jeżeli spojrzeć na nie pod kątem relacji międzyludzkich i ludzi w ogóle. Magik ze swoim flow robi ze słowa cząstkę sztuki, coś pięknego, Rahim i Fokus to samo. Każdy z nich ma nieco odmienną technikę, ale jest jednak identycznie - wszyscy jawią się jako elitarna elita inteligentnego hip-hopu, który nie jest tworzony po to, by udowodnić wyższość swojego osiedla blokowisk nad sąsiednim, ani żeby powiedzieć na kilkadziesiąt sposobów, że to miasto jest ich i nikt im nie podskoczy. Nie. To płyta z przekazem tak doskonałym, dopracowanym, że w ogóle ciężko go sklasyfikować. To nie jest łatwe zadanie. I takie, do diabła, powinny być produkcje hip-hopowe - gdzie słowo dominuje nad muzyką. Oby więcej takich Paktofonik w naszym kraju i nie tylko, a owiany niesławą hip-hop znowu stanie na nogi. Ale to chyba mało prawdopodobne.

Witaj

Muzyka zawsze coś przekazuje - czasami są to treści o niczym, a czasami o sprawach filozoficznych.

Polecamy